Agnieszka Zielińska

Wracamy do Szczecina! Tym razem swój dom otwiera dla nas Agnieszka, która wraz z Kariną współtworzy najfajniejszy sklep z butami w mieście – Kafka Concept. O Kafce pisałyśmy szerzej na Milku w tym artykule. Agnieszkę odwiedziłyśmy kilka miesięcy po jej przeprowadzce do nowego, wymarzonego domu, którego wnętrze nasza bohaterka sama zaprojektowała. W domu Agi biel ścian pięknie przeplata się z szarością mebli i okien oraz naturalną drewnianą podłogą. Oko przykuwa skórzany klasyk, czyli fotel „motyl”, w którym Agnieszka uwielbia spędzać czas, czytając lub po prostu siedząc i patrząc przez okno na ogród. W końcu kawałek własnego ogródka był jednym z powodów przeprowadzki za miasto. O tych kilku powodach, dla których nasza bohaterka postanowiła wraz z rodziną zmienić miejsca zamieszkania, porozmawiałyśmy podczas naszego bardzo miłego spotkania. Nie możemy nie wspomnieć, że poza tematem domu i życia w Szczecinie, nasze rozmowy kręciły się wokół naszych włosów. Z Agnieszką wymieniłyśmy się naszymi pielęgnacyjnymi trikami oraz kosmetycznymi rekomendacjami. I możemy obiecać, że kiedyś na Milku tematowi włosów poświecimy więcej miejsca. 🙂 A tymczasem zajrzyjmy wspólnie do domu naszej bohaterki.

PS
Na końcu artykułu czeka na  Was wiosenna niespodzianka od Agnieszki i Kariny. Rabat na zakupy w Kafka Concept na cudowne buty Anniel! 🙂

Grafika, projektowanie wnętrz, inicjatywy wokół Kafki… Agnieszko jak narodziła się u Ciebie pasja do tworzenia?

Odkąd pamiętam, zawsze byłam troszkę inna od moich rówieśników. Koleżanki i koledzy z sąsiedztwa bawili się na podwórku, a ja lubiłam siadać na parapecie w kuchni, patrzeć przez okno, rysować i spoglądać na otaczającą mnie rzeczywistość. Miałam siedem lat, kiedy dostałam moje pierwsze farby olejne o magicznych kolorach, które w tamtych czasach było szalenie trudno zdobyć. Już jako mała dziewczynka, świadomie dorastałam w tej pasji i konsekwentnie szłam w tym kierunku.

Z wykształcenia jesteś graficzką. Jak zatem w Twoim życiu pojawiła się architektura wnętrz?

Zaczęłam projektować wnętrza, ponieważ moim klientkom, które przychodziły do Kafki, bardzo podobało się wnętrze, które tam wykreowałam. Było ono projektowane 10 lat temu i cały czas się broni. Pochlebne zdania na jego temat były impulsem do tego, aby spróbować swoich sił w projektowaniu. Nigdy nie zajmowałam się tym zawodowo i nie kształciłam się w tym kierunku. Moja przygoda z aranżacją wnętrz opierała się wyłącznie na doświadczeniach osoby, która była bardzo blisko warsztatu czystego – grafiki, rysunku, malarstwa, historii sztuki, więc moje projektowanie było trochę inne, intuicyjne.

Jak powstawał Twój dom?

Mój dom zaprojektowałam z ogromną świadomością, dużą uwagą i spokojem. Przez wiele lat projektowałam domy cudownym ludziom. Wraz z nimi miałam okazję przetestować różne dizajnerskie marki, materiały, formy. Dzięki temu, aranżując swój wymarzony dom, na który tak długo czekałam, byłam już ukierunkowana stylistycznie. Dom powstawał etapami. Do pewnych rzeczy dojrzewałam, pewne rozwiązania weryfikowałam na bieżąco – na przykład moje marzenie o białej podłodze. Kilka razy musiałam pójść na „użytkowy” kompromis. Natomiast jeśli chodzi o funkcję i dobór materiałów, tutaj pozwoliłam sobie na bardzo dobrą jakość.

Życie w wymarzonym domu rekompensuje Tobie mieszkanie poza miastem?

Nie ukrywam, jestem potwornym mieszczuchem. Przed przeprowadzką tutaj, mieszkaliśmy w samym centrum Szczecina, dlatego od początku dom za miastem był dla mnie wyzwaniem. Z mężem wybraliśmy osiedle domków jednorodzinnych, aby przynależeć do społeczności. Nie jestem typem samotnika, chciałam również, aby mój syn miał kolegów z sąsiedztwa. Osiedle było takim naszym kompromisem pomiędzy mieszkaniem w mieście, a za miastem. Czy dom rekompensuje mi mieszkanie w kamienicy w centrum miasta? Bardzo! Jest taki o jakim marzyłam. Cisza, która tu panuje, światło, które wpada przez okna do wnętrza, trawnik i taras składają się na to, że nie tęsknię tak mocno za życiem w śródmieściu.

Szczecin jest dobrym miastem do tworzenia i życia?

Szczecin zawodowo nigdy mnie nie ograniczał. Nie czułam, że powinnam zmienić miejsce zamieszkania, aby rozwijać się w jakieś kwestii. Poza tym cenię sobie to miasto za połacie zieleni. Mamy tu dużo terenów naturalnych – parki, lasy, jeziora. Jestem też ogromna fanką industrialnych klimatów, dlatego uwielbiam portowy charakter miasta.

Gdybyś miała zdefiniować dom i powiedzieć, czym on jest dla Ciebie, to co byś powiedziała?

Dom jest dla mnie ogromną ostoją, wsparciem oraz stałym punktem w tym szybko zmieniającym się świecie. Jest miejscem, gdzie spotykam się z moimi przyjaciółmi i rodziną. Jestem zdecydowanie typem domatora i lubię spędzać czas wśród moich czterech ścian, tym bardziej teraz, kiedy mogę tworzyć je na własnych warunkach.

A tutaj obiecany rabat na 10% na buty Anniel w sklepie kafkaconcept.pl
kod zniżkowy: kafkazmlekiem
Ważny do 20 kwietnia!

 

tekst i wywiad: Magda Bałkowska
zdjęcia: Maja Musznicka

28 marca 2018


Poprzedni wpis

Następny wpis